Author: Beata

Piątkowe popołudnie.

Piątkowe popołudnie.

Jak zaplanowane, byliśmy dziś w „Lisiej jamie” (Fuchsbau) – tak nazywa się grupa z domu dziecka, gdzie pracuje Kornelia. W tzw. publicznym dniu, mogła się grupa przedstawić otoczeniu, a zainteresowanych gości było dużo. Zakupione...

Nasza „mała“

Nasza „mała“

To nasza „mała“, a tu taka duża i odważna… Kornelia przeskoczyła na zawodach jeździeckich w weekend nie tylko tę przeszkodę… Crespeau stanął na wysokości zadania. W piątek odwiedzamy jej miejsce pracy, będzie tzw. „dzień...

Pinczer

Pinczer

Spotkałam dziś na ulicy miłego znajomego. Szedł wolno i kuśtykał. Ojej – co się stało? Został ugryziony przez pinczera, rana jest bolesna i zakaziła się. Pinczer – każdemu z nas przebiegło już takie stworzenie...

Nowość w Heppenheim

Nowość w Heppenheim

Przed paroma dniami, w drodze miedzy jednym pacjentem i następnym, odkryłam u nas nową restaurację – dania polsko-niemieckie. Oh… Więc wyruszyliśmy wczoraj wieczorem z przyjaciółmi na podbój. Ciekawość i apetyt w kieszeni. Lokal znany...