Za kilka dni…

będziemy znów na ponad tydzień w Polsce.

Od wielu już lat, jeżdżę przynajmniej raz w roku do Polski. Jeszcze kilka lat temu, głównym celem był Toruń, miasto z którego pochodzę i w którym mieszka większość mojej rodziny. Ponieważ od kilku lat sytuacja się zmieniła (więcej informacji na ten temat znajdziecie w artykułach z kategorii „Sprawy rodzinne i …„), jeżdżę teraz do tych, których w przeszłości troszkę zaniedbywałem.
Fajnie jest zobaczyć znów znajome okolice i spotkać się z serdecznymi osobami. Zaplanowane jest, że odwiedzimy dalszą rodzinę Beaty, właścicieli pięknego parku naturalnego z rzadkimi roślinami, małą rzeczką i … dajmy się zaskoczyć. A poza tym Łódź, zakupy, spacery, rozmowy… Prawdę mówiąc, cieszę się również na Danki boskie bitki wołowe w sosiku cebulowym (mam nadzieję, że je zrobi!), teścia wódeczkę (wlewając ją do kieliszków, patrzy potulnie w kierunku Danki i mówi do niej z błyskiem w oku: „Danusiu, ale przecież z zięciem napić się muszę!”) jak i na wszystkie niebiańskie potrawy przygotowywane przez Hankę (nie mogę żadnej podkreślić, wszystkie są taaakie dobre). A za karę będę przez tydzień czasu słyszał od teścia, że tyję, że brzuch mi rośnie, ale przy posiłkach to ciągle dokładają i dokładają różnorodne smakołyki. I jak tu nie tyć?
A2Do teścia chcę jechać nową autostradą z Nowego Tomyśla do Zgierza. Będę oczywiście przejeżdżał niedaleko Nekli, ale drogi kuzynie, wybacz, że wbrew obietnicy nie wpadnę na kawę. Czytaj dalej moje artykuliki i skomentuj od czasu do czasu coś niecoś. Byś mi tym zrobił dużą przyjemność. Możesz tak jak „Zdzisiu” użyć pseudonimu.

4 komentarze

  1. Malgorzata pisze:

    Siemka Panie Jurku 😉
    Bardzo ładnie Pan to wszystko opisuje,… serce BOLI.
    Pogadajcie normalnie jak ludzie między sobą, wykrzyczcie nawet co Was boli, w czym są problemy i to może pomoże prędzej niż wyciąganie brudów przed obcymi. TO PRZECIEŻ WASZA SPRAWA. 
    Widać, że Panu zależy żeby mieć kontakt ze wszystkimi, ale na litość Boską nie w ten sposöb, bo to tylko pogarsza sytuację. W każdej rodzinie są problemy, ale normalni ludzie próbują się dogadać. Zapomnijcie co było, nie wracajcie do tego, zacznijcie od nowa. 
    Lata uciekają, zestarzejecie się w nienawiści … jaki to przykład do Waszych dzieci. Chyba nie chce Pan, żeby dziecko z Panem tak samo postąpiło???  

    Pozdrawiam.
    Małgorzata

  2. Jurek pisze:

    Hallo Pani Małgosiu,
    szkoda, że przeczytała Pani tylko ten jeden artykulik. Tak szybko wyrobić sobie zdanie, nie każdy potrafi. Proponuję Pani przeczytanie wszystkich i ponowne napisanie komentarza.
    A o moje dziecko się nie boję, za inne nie dał bym głowy!
    Pozdrowienia do Zagłębia Ruhry
    Jurek
    ps. Pozwoliłem sobie skorygować niepoprawną pisownię (interpunkcję i znaki) w Pani komentarzu.

  3. małgola pisze:

    widzę , że cenzura wróciła.

  4. MALGOSIA pisze:

    Hallo Panie Jurku!!!  
    Klase 😉  Bledy w interpunkcji Pan zauwaza, ale mysle tu chodzi o cos wiecej niz te znaki. Chodzilo mi o bledy zyciowe, ktöre pozostawiaja glebsze i znaczace znaki niz przecinki i kropki. A wracajac do sedna sprawy,  przeczytalam juz nie jeden Pana artykul 
    i albo sie Pan uzala nad soba albo uzala na rodzine. Zycie jest tylko jedno i kazdy z nas robi bledy. Kiedys moze Pan zrozumi, ze o glupstwa nie warto byc takim zawzietym.
    Nie jedno juz przeszlam i w ciezkich sytuacjach bylam zdana na siebie sama . Mam cala rodzine w Polsce, ale nie uzalam sie nad soba i nie czekam na czyjas litosc, czy pomoc.
    Nie chodzi tu tez o mnie, tylko czytajac te artykuly … zastanawia mnie co Pan oczekuje od zycia? Nie mam pojecia i nie wnikam gdzie lezy problem? … zadaje sobie tylko pytanie czy warto byc tak  zawzietym,  czy nie bylo by lepiej powalczyc o  kontakt z rodzina, najblizszymi???
    Nie wierze w to, ze ma Pan tylko zle wspomnienia!!!  Niech Pan pomysli o chwilach ktöre Was laczyly i laczyc moga !!!
    Czy nie byloby pieknie znowu przezyc swieta, urodziny czy tez inne uroczystosci w gronie rodzinnym?
    Nie zycze nikomu nic zlego, bron Boze … sa sytuacje w rodzinach naprawde tragiczne ( mowa o chorobach, ciezkich sytuacjach zyciowych )  a Wy  robicie zamieszanie o glupstwa i zaden nie ma odwagi  tak naprawde powiedziec O CO WLASCIWIE TO ZAMIESZANIE .
    A teraz niech Pan poprawia moje bledy interpunkcyjne, czy stylistyczne, a moze i ortograficzne.
    Niech Pan jednak nie zapomni o bledych wazniejszych w zyciu!!!!!

    SCHÖNE  GRÜSSE 

    Ps .   Bledy stylistyczne, ortograficzne,  znaki interpunkcyjne sa mi  scheiß egal !!!!!!!!!!!!
    Kochajaca i kochana przez rodzine …
    czyli JA – MALGOSIA