Posurfowałem trochę w internecie i dowiedziałem się znów czegoś nowego: dziś u Włochów jest obchodzony „Dzień Czarnego Kota”. Trzy lata temu postanowiło włoskie stowarzyszenie obrony zwierząt i środowiska, że 17 listopada świętować będą czarne...
i jesteśmy spowrotem w Heppenheim. Odwiedziliśmy naszych przyjaciół w Kirchhellen i resztę rodziny w Gladbeck. Wesoły, sobotni wieczór, wieczór wspomnień o wspólnych wyjazdach, przeżyciach i… i niedziela smutnych, dla niektórych bardzo bolesnych, wspomnień. Tak...
Minął czas, w którym należałem do religijnego ugrupowania katolików. Postępowanie wielu „wierzących”, jak i rozwój kościoła z wrzodami typu Rydzyka albo Trytka, przyspieszyło u mnie decyzję zrzucenia katolickich więzów. Dzięki temu mogę iść przez...
Niedawno dostałem maila od… przyjaciela (tak zatytułował mnie w swoim tekście). Przed ponad 35 laty widzieliśmy się po raz ostatni, do dziś bez osobistego kontaktu (z wyjątkiem małego, przed kilku laty zbłądzonego maila z...
To było tak: Był sobie bardzo dobry prałat, człowiek bardzo wielkiej wiary i dobrego serca. Nie uciekały przed nim zwierzęta, karmił biedaków, nocował bezdomnych. Któregoś wieczora wracał po mszy na plebanię i nagle usłyszał...
Nadeszła jesień. Tak! Do nas też… to znaczy do nas przyjdzie. Dziś spadły dwie pierwsze krople deszczu… jutro ma padać (kilka kropli więcej). Temperatura trzyma się przy około 18/20°C (nawet w nocy było ponad...
Tak! Właśnie Beacie! Jesteśmy na urlopie w Tyrolu Wschodnim i Beatka rozmawiała telefonicznie dziś z z jej mamą jak i z tatą, serdecznie, ot tak, jak to się z rodzicami rozmawia. Zazdroszczę tej serdeczności...
Dobry Boże ! Przez cały dzisiejszy dzień postępuję tak, jak należy: nie złościłem się, nie byłem chciwy, samolubny, zazdrosny ani uszczypliwy. Nic nie wypiłem ani nie fajczyłem. Nawet ani razu dziś nie skłamałem. Jestem...
Pewnego razu Bóg postanowił zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał sobie przynieść telewizor. Włączył, patrzy, a tu w TV akurat kobieta rodzi i głośno krzyczy z bólu. Bóg pyta anioła: – Dlaczego tak...
Nie jestem leniwy do pisania, nie mam po prostu o czym. Rodzinna sytuacja się nie zmieniła, kontaktu nie ma. O innych sprawach nie chcę pisać, by „echa” nie wywołać. A co u nas nowego?...