I już po urlopie.
Powoli dochodzę do siebie. Jeszcze kilkanaście dni temu było wszystko w porządku, to co miało boleć – bolało, mięśnie były dostosowane do pozycji siedzącej, czas na wypicie setki poniżej 10 sekund, a dziś… ból...
Powoli dochodzę do siebie. Jeszcze kilkanaście dni temu było wszystko w porządku, to co miało boleć – bolało, mięśnie były dostosowane do pozycji siedzącej, czas na wypicie setki poniżej 10 sekund, a dziś… ból...