Monthly Archive: marzec 2009

U laryngologa

U laryngologa

Porucznik Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor. Porucznik wyciąga przyrodzenie – okrutnie podrapane, pocięte nawet… – i kładzie na stół. – Oszalał pan?! Z tym to do urologa! – Chwilunia… Otóż...

Czas mija.

Czas mija.

Czas mija i (o dziwo) czuję się coraz lepiej. Problemy z żołądkiem należą do przeszłości… (hmm, przynajmniej wrzód już nie boli), śpię spokojniej, nie śnię i nie myślę godzinami o rodzicach i rodzeństwie. Mogę...

Na wschodzie bez zmian.

Na wschodzie bez zmian.

Od ostatniego listu minęło dużo czasu. Od jego publikacji ponad trzy tygodnie. Znaku dobrej woli brak do dziś! Rozumiem. Trzy tygodnie czasu to za mało, by „przetrawić” problemy z ponad trzech lat. Ale nie...

8 marzec…

8 marzec…

… jest w niektórych regionach świata, dniem kobiet. Co niektóry zapomina (jak ja), drugi nigdy o tym nie wiedział, trzeci mieszka u mamusi z kotem i nie wie co to kobieta, a inny musi...