Pierwsze grillowanie…
w tym roku już za nami. Żarcionko było takie, że tylko paluszki lizać. Najlepiej mi się udały piersi kurczaka. Były kruchutkie i soczyste, ale steki były też nie do pogardzenia. No a te jarzynki...
w tym roku już za nami. Żarcionko było takie, że tylko paluszki lizać. Najlepiej mi się udały piersi kurczaka. Były kruchutkie i soczyste, ale steki były też nie do pogardzenia. No a te jarzynki...