1:2 i 1:1

To nie był nasz dzień!
Przegraliśmy mecz z Chorwacją, wy zremisowaliście z Austrią. Następne spotkanie musimy przynajmniej zremisować, żeby pozostać w turnieju, a drużyna Polski może praktycznie wracać do domu. Szansa, żebyście dalej przeszli jest „mniej” niż minimalna.

Kto wie, może w poniedziałek dołączymy do was

2 komentarze

  1. Jurek pisze:

    Jednego tylko nie rozumiem. Cały czas wydawało mi się, że oglądałem ten sam mecz jak i wy w Polsce. Z artykułów waszych gazet wynika jednak, że oglądaliśmy różne mecze.
    Nie strzeliliście waszej bramki ze spalonego? Ciekawe! Widziałem to inaczej!
    Karniaka powinni Austriacy dostać już dużo wcześniej! Nikt z was tego nie widział? Szkoda!
    W ostatniej minucie został sfaulowany Austriak i dostali oni rzut karny. Nie widzieliście faula? Dlaczego nie?
    Sędzia was oszukał? Aha!

    OTWÓRZCIE OCZY!!!

    My przegraliśmy, bo marnie graliśmy! I to jest wszystko. Nas nikt nie oszukał, chociaż…

  2. Kazimierz Ostrysz pisze:

    Nie ma o co rwać szat. Dupki piłkarze lubią zrzucać winę najchętniej na innych. Jesteśmy grajdoł piłkarski i tyle! Pies im mordę lizał.Jest tyle ciekawszych spraw.
    To dziennikarze i fanatycy piłki widzą kłosy w oczach innych,…..
    Niemniej wzięcie udziału w mistrzowstwach- to sukces.
    Za cztery lata będzie ćwierć finał(choć nie będzie autostrad), a za osiem ,….. kto wie?!!